50 słów – recenzje

 E-Teatr / 11.03.2019
Rozwiń pełną treść recenzji »

 Teatr dla Wszystkich / 09.03.2019
Rozwiń pełną treść recenzji »

 Halokultura
Rozwiń pełną treść recenzji »

„50 słów”, czyli love story na siekiery.
Spektakl „50 słów” w reż. Waldemara Zawodzińskiego wystawiany przez Teatr Fundacji Kamila Maćkowiaka to klasyczna historia małżeńskiej katastrofy z cyklu „z życia wzięte”. Wszystko zaczyna się niewinnie – od wspomnień beztroskich początków związku Adama i Leny, z których wyłania się obraz łączący elementy soft porno i komedii romantycznej. Po latach sielanka zmienia się jednak w wyjątkowo gorzką wspólną egzystencję. Przepracowanie, nadciągające problemy finansowe i wreszcie kłopoty z synem szybko nakierowują widzów na główne przyczyny kryzysu. Z każdą kolejną minutą, jak w filmach Smarzowskiego, sytuacja tylko się pogarsza. Spór narasta, a z szaf zaczynają wypadać coraz to nowe trupy. Chętnym próbowania oceny postaci dramatu łatwo jest się tu pogubić: Adam raz irytuje swoją pretensjonalnością i ignoranctwem, by za chwilę pozwolić widzieć w nim rozpaczliwie pragnącego czułości i odrobiny zainteresowania wrażliwca. Lena, troskliwa matka, będąca rzeczywistą głową rodziny, z czasem ujawnia też drugą twarz – niezrównoważonej emocjonalnie histeryczki. W pewnym momencie wydaję się, że najsensowniejszym wyjściem z sytuacji jest rozdanie bohaterom rewolwerów na potrzeby wzajemnej egzekucji. W ostatniej chwili dostrzegamy, że w tym związku nadal tli się miłość i uśpiona namiętność. Tuż przed tym odkryciem, krew, pot i łzy, mniej lub bardziej dosłownie, spadają na scenę, by w kulminacyjnej części spektaklu zmieść publiczność emocjonalnym tsunami.

„50 słów” to kolejny udany tytuł prezentowany na tej scenie. Główną siłą spektaklu jest znakomite aktorstwo. Kamil Maćkowiak i Katarzyna Cynke dają tu prawdziwy popis umiejętności i scenicznej współpracy, słusznie nagrodzonych owacją na stojąco.

Halokultura
Piotr Woźniak

 Angora / 03.03.2018
Rozwiń pełną treść recenzji »

Małżeńska szermierka słowna.
Fundacja Kamila Maćkowiaka zaprosiła nas do Akademickiego Ośrodka Inicjatyw Artystycznych w Łodzi na spektakl pt. „50 słów” w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego. Ta adaptacja sztuki Michaela Wellera to historia pary małżeńskiej, której 9-letni syn spędza pierwszą noc poza domem. Przed nimi upojny wieczór we dwoje?
Wprawdzie zaczyna się od wina i miłej propozycji, ale… Katarzyna Cynke w roli żony Leny i Kamil Maćkowiak jako mąż Adam już zadbali o to, by widzowie się nie nudzili. Bohaterowie przyciągają się
i odpychają, raniąc się coraz bardziej. Para ludzi, którzy komunikują się, ale nie rozmawiają. Bardzo przekonująca Lena żałuje, że miłość ma tak wiele odcieni, a jest na nią tak mało określeń. Powinno być ich co najmniej 50, czyli tyle, ile mają Eskimosi na oznaczenie śniegu… Aktorski duet z powodzeniem przedstawia małżeńską potyczkę rozpisaną na dwa głosy. Są krew, pot i łzy. W tej historii odnajdzie się każdy, kto kocha, ponieważ to teatr bliski ludziom i ich problemom, oparty na emocjach. Dla wszystkich zainteresowanych stanem własnego związku. Widzowi towarzyszy bowiem uczucie poruszenia i zafrasowania, że te teksty zna z własnego życia – i straszno, i śmieszno zarazem. Czy jest jeszcze co ratować? O tym muszą się Państwo przekonać sami i wybrać na spektakl w dniu 27 kwietnia.

 Wyborcza / 07.12.2018
Rozwiń pełną treść recenzji »

 Dziennik Łódzki / 04.12.2018
Rozwiń pełną treść recenzji »

 TuŁódź / 01.12.2018
Rozwiń pełną treść recenzji »

 Kalejdoskop / 27.11.2018
Rozwiń pełną treść recenzji »

Back to Top