fbpx

Premierowy „KLAUS” entuzjastycznie przyjęty w Monopolis

Za nami pracowity weekend i dwa pokazy najbardziej chyba w całej naszej działalności wyczekiwanej przez nas premiery – „KLAUSA-obsesji miłości”, autorskiego monodramu Kamila Maćkowiaka inspirowanego autobiografią wybitnego aktora- Klausa Kinskiego. Wyczekiwanej, bo miała odbyć się już w maju, pandemiczna rzeczywistość pokrzyżowała jednak te plany.

Po pokazach przedpremierowych, które zorganizowaliśmy w sierpniu, w miniony weekend „KLAUS” pojawił się w Monopolis już w oficjalnej, premierowej odsłonie. Nie zawiodła publiczność, która dwukrotnie nagrodziła Kamila Maćkowiaka owacjami na stojąco i której spektakl dostarczył rozmaitych emocji, a niektórych z widzów skłonił nawet do refleksji, że to godny, dojrzały następca kultowego „Niżyńskiego”.

Premiera tego przedstawienia  zarówno dla odtwórcy roli tytułowej, jak i całej ekipy Teatru Fundacji Kamila Maćkowiaka to przeżycie tym większe, że spektakl w pewnym sensie stał się kolejną inauguracją działalności teatralnej Sceny Monopolis. Po wczorajszej premierze głos zabrał również Prezes VIRAKO, twórca Monopolis, Krzysztof Witkowski, który tak pisze o swoich wrażeniach po obejrzeniu spektaklu:

„Sztuka genialnie dopracowana /…/. Emocje wciskające głęboko w fotel, fenomenalna gra aktorska Kamila Maćkowiaka /…/. Dla takiego teatru warto było budować Monopolis!!!”.

fot. Joanna Jaros

Oba pokazy zakończyły się bardzo długo nie milknącymi owacjami na stojąco, a już dziś pojawiły się pierwsze recenzje:

„Było intensywnie, z wyjątkowymi emocjami i w doskonałym wykonaniu. Dlatego każdy, kto zna teatr robiony przez Kamila Maćkowiaka, musi jego “Klausa” zobaczyć. To monodram napisany, wyreżyserowany i świetnie zagrany przez Maćkowiaka. Z kolei ci, którzy teatru Maćkowiaka nie znają, powinni go poznać. Bo to wyjątkowy teatr i wyjątkowy aktor.”

Robert Sakowski, LIFEInŁódzkie

/…/Głos Kinskiego wybrzmiewa ze sceny za sprawą fenomenalnej gry Kamila Maćkowiaka. Jeżeli ktoś choć przez chwilę pomyślał, że aktor nie dźwignie na swych barkach potwora, to się zawiedzie. Nie dość, że udźwignął postać to ją uczłowieczył na tyle, że widz nawet odczuwa współczucie nad losem biednego, rozżalonego chłopca, którym Kinski pozostał w dorosłym życiu/…/.

 Dziennikarz z Pasji

Na pokaz „KLAUSA – obsesji miłości” 14 października miejsc już niestety brak,  dwukrotnie zapraszamy na ten tytuł w listopadzie – 19 i 20 o 19:00 /bilety dostępne są na www.fundacjamackowiaka.org, a dla tych, którzy nie mogli być z nami w Monopolis podczas żadnej z weekendowych premier i nie mogą się doczekać obejrzenia spektaklu, przygotowaliśmy specjalną fotorelację.