fbpx

Totalnie szczęśliwi

Kup bilet

Ewa Audykowska Wiśniewska i Kamil Maćkowiak to duet bardzo zgrany, sprawdzony, który przypomina się widzom w rolach zbliżających się do czterdziestki przedstawicieli pokolenia pełnego kompleksów, nie radzącego sobie ani z samotnością, ani z upływem czasu, ani też z lękiem przed dorosłością. Życiem obojga steruje poczucie niespełnienia i nieustanna gonitwa za przemijającą nieuchronnie młodością. „Są młodzi i piękni, na drodze do tego, by być szczęśliwi. Ale czy tak jest naprawdę? Czy pragnąc bliskości potrafią pielęgnować uczucia?” (Renata Sas, „Express Ilustrowany”).
 
Ona jest aktorką pracującą w seks telefonie, on błyskotliwym i inteligentnym pisarzem, który jednak niczego nie wydał i wciąż utrzymują go rodzice. On przychodzi pożyczyć prezerwatywy – tak zaczyna się pełna zwrotów akcji, zabawnych dialogów i seks-telefonów w tle, akcja z happy endem na miarę XXI wieku…Toczy się opowieść z miłością w tle, jest zabawnie i refleksyjnie” (Renata Sas, „Express Ilustrowany”). Opowieść bardzo realistyczna, pokazująca jak trudno w dzisiejszych czasach o prawdziwą relację, o intymność i jak wielką rolę przed odrzuceniem odgrywa strach.
 
Na oryginalność spektaklu wpływa też zapewne osoba reżysera. Jacek Filipiak, bo o nim mowa, jest reżyserem filmowym, co jest nie bez znaczenia jeśli chodzi o sposób pracy z aktorami i prowadzenie granych przez nich postaci.
 
Istotność poruszanych tematów nie stanowi dla widzów przeszkody, bowiem „dynamiczne, /…/przepełnione humorem dialogi, sprawiają, że sztuka /…/do końca trzyma w napięciu, nie nuży”.
 
Spektakl skłania do tego, by zadać sobie kilka ważnych pytań…
 
  • Czym jest miłość?
  • Czy ma swój termin do spożycia?
  • Czy w ogóle warto w nią wierzyć?
  • Czy w dzisiejszych czasach istnieje intymność?
 …i zarazem przynosi refleksję, że „totalnego szczęścia nie osiągniemy nigdy. Pocieszające jest to, że totalne zadowolenie także jest niemożliwe. Warto jednak wybrać się do teatru i spróbować. A nuż się uda” (Katarzyna Smyczek, Teatralia).

 

Zdjęcia: