fbpx

Adam i Lena są małżeństwem od dziesięciu lat, mają dziewięcioletniego syna. Na co dzień zapracowani zawodowo i bardzo opiekuńczy wobec niego. Dzięki temu, że po raz pierwszy w życiu nocuje on u swojego kolegi, Adam i Lena mają szansę na spokojną kolację z winem, lekką erotyczną rozmowę i seks. Oboje są w sobie zakochani, jednak ich miłość przejawia się w skrajnych emocjach. Kariera zawodowa bohatera staje się ucieczką w wypalonym codziennością związku, anektuje całą uwagę i energię. Seks staje się walutą i bezradną próbą znalezienia antidotum, chwilową iluzją bliskości. Tak właśnie zaplanowali ten wieczór – bez syna, Adam i Lena zjadają uroczystą, wspólną kolację. Niestety sprawy od początku układają się nie tak jak oboje sobie to wymyślili. Z każdym kwadransem napięcie rośnie. Atmosfera między małżonkami staje się nie do zniesienia.

Czy małżeństwo uda się uratować? Czy między Leną i Adamem istnieje jeszcze to samo uczucie, które połączyło ich dziesięć lat wcześniej? Oboje tkwią w toksycznym związku a pragną miłości, lojalności – podstawowego budulca relacji. Czują się samotni ze sobą. Fakt ten potęguje rozpaczliwą próbę ucieczki i stworzenie hierarchii ważności, które przywrócą życiu sens i równowagę. Wzajemne „ranienie się” bohaterów jest wkalkulowane w związek, gdzie ironia i cynizm są wyrazem bezsilności.

 

czas trwania: ok. 90 minut
obsada: Lena – Katarzyna Cynke, Adam – Kamil Maćkowiak
autor: MICHAEL WELLER
tłumacz: BOGUSŁAWA PLISZ-GÓRAL
reżyseria i scenografia: Waldemar Zawodziński

Zdjęcia

Wideo

Recenzje

Izabella Adamczewska

Gazeta Wyborcza

Najnowsze przedstawienie Fundacji Kamila Maćkowiaka reklamy przez skandal nie potrzebuje, bo to dobry, trzymający w napięciu i bardzo emocjonalny pojedynek dwójki znakomitych aktorów. /…/To na nich ma się skupiać uwaga widza. Scenografia jest minimalistyczna, umowna. Rolę symbolicznego przerywnika pomiędzy scenami pełni motyw muzyczny z tanga - jak wiadomo, tańca wielkich emocji, odpychania się i przyciągania. Zarówno Kamil Maćkowiak, jak i Katarzyna Cynke w pełni oddają się rolom, skupiają na emocjach, płynnie przechodzą w różne stany emocjonalne (wachlarz uczuć w „50 słowach” porównywalny jest do „Kto się boi Virginii Woolf” Albeego)

Dariusz Pawłowski

Dziennik Łódzki

Czysta, nienachalna, ale pieczołowicie i klarownie rozkładająca akcenty reżyseria Waldemara Zawodzińskiego daje pełne pole do emocjonalnego i popisowego rozgrywania tragedii na dwa głosy parze aktorów./…/Dobrze się ze sobą na scenie czują, „słyszą” i błyskawicznie na siebie reagują. A jednocześnie prezentują aktorstwo wysokiej próby, klasyczne, do najdrobniejszego szczegółu, gestu, grymasu wiarygodne, psychologicznie realistyczne, z emocjami „na wierzchu”. Katarzyna Cynke niezmiennie imponuje swym talentem, jest scenicznym żywiołem, aktorską „petardą” - efektownie, ale z wyczuciem prowadzi swoją postać, z równą naturalnością, świeżością, jak i odwagą przechodząc przez sytuacje komiczne, rozbrajające, dotykające, trudne. Jest prawdziwa i do bólu szczera/…/Maćkowiak to połączenie świadomego aktorstwa, z wrodzonym poczuciem sceny i darem jej zawłaszczania. Mocno idzie po swoje/…/Pełna, dotykająca rola, dostarcza jeszcze i tej satysfakcji, że wybitny specjalista od solowego aktorstwa kapitalnie poczyna sobie i w duecie./.../ Bitwa Adama i Leny to kolejna potyczka odwiecznej wojny. Z frasunkiem się na nią patrzy. I z poruszeniem, że prawie wszyscy z nas na widowni (a „prawie” to tutaj eufemizm) znają to z autopsji.

Joanna Królikowska

TuŁódź.pl

Niech nie zmyli widzów lekki ton na początku spektaklu. Adam i Lena są jak dwie tykające bomby, które lada chwila mogą wybuchnąć. Żarty to tylko sposób na rozładowanie atmosfery zarówno między Adamem i Leną, jak i między sceną a widownią. A atmosfera robi się z każdą minutą coraz bardziej gęsta i narasta wraz z erotycznym napięciem między bohaterami. Wieczór we dwoje to nie tylko okazja do zaspokojenia seksualnych potrzeb. To także moment bolesnej szczerości, wyznania win i zadania ciosów. A te są niezwykle bolesne, bo przez 10 lat bohaterowie sztukę ranienia opanowali perfekcyjnie./.../ Katarzyna Cynke i Kamil Maćkowiak tworzą postacie wyraziste, ale przy tym niejednoznaczne. Szybko przeskakują od jednych emocji do drugich, łzy przeplatają się ze śmiechem. Aktorski duet tworzy ogromne napięcie, by za chwilę rozluźnić atmosferę./.../Tak wykreowane postacie jednocześnie odpychają się i przyciągają. Nienawidzą się, ale i kochają. Bo to mimo wszystko jest spektakl o miłości.

Małgorzata Karbowiak

Kalejdoskop

Zawodziński świadomie używa ostrych, czasami przerysowanych środków aby podkreślić uniwersalność tematu. Robi to także sprowadzona do minimum scenografia. Te zabiegi inscenizacyjne mają zwrócić uwagę na aktorstwo, udowodnić któryś raz w dziejach, że najwspanialszym walorem teatru jest talent i warsztat tych, którzy sprawiają, że ułuda staje się prawdą. Obydwie role małżonków poprowadzone są po mistrzowsku w sensie psychologii postaci. W każdej z nich mieści się kilka etiud „na temat”, wymagają wysiłku fizycznego i emocjonalnego, by żaden ton nie zabrzmiał fałszywie, zwłaszcza że do końca nie wiadomo, co w ich odsłanianiu się, wielowarstwowym, jest prawdą, a co zmyśleniem. Mamy do czynienia z warsztatem wywiedzionym z realizmu psychologicznego, aktorstwem „na bebechach” w dobrym tego słowa znaczeniu, dawną, dobrą tradycją teatru. Pokłony dla Katarzyny Cynke i Kamila Maćkowiaka!

Aktualności

Szósty sezon dobiega końca

To niewiarygodne – dopiero co szósty sezon się rozpoczynał, a właśnie go kończymy. Nasze założenie, by w każdym sezonie prezentować naszym widzom jedną premierę zostało zrealizowane i to nawet z nadwyżką, bo premiery przygotowaliśmy aż dwie. Tak się składa, że oba premierowe spektakle są dla nas rodzajem sentymentalnej podróży w czasie: po dziesięciu latach, w spektaklu „50 słów” na scenie ponownie spotkali się Katarzyna Cynke i Kamil Maćkowiak,

Kolejne recenzje spektaklu „50 słów”

Miło nam poinformować, że już 27 kwietnia o 19.00 Katarzyna Cynke i Kamil Maćkowiak ponownie pojawią się na scenie, by wcielić się w role Leny i Adama. Zagrają parę, która mimo łączącego ich uczucia wciąż nie może znaleźć sposobu, by się porozumieć. To problem wielu par, często prowadzący do niechcianych i niepotrzebnych rozstań. Wielu z widzów zapewne zastanawia się: „Czy ich związek można naprawić? Co jest warunkiem pojednania dla dwojga

Dziękujemy, że gracie z nami!

Jesteśmy na półmetku szóstego sezonu. Od jego początku zaprezentowaliśmy Państwu dwie kolejne premiery (spektakle „50 słów” i „Totalnie szczęśliwi”), a odkąd prowadzimy nasz autorski teatr powstało ich już dziewięć, w planach mamy dziesiątą. To wszystko udało nam się bez stałej dotacji, a przede wszystkim bez własnej sceny. Ten sukces niewątpliwie zawdzięczamy własnej pracy, ale i Państwu – naszym wiernym widzom. Spodobał się Wam bowiem kameralny charakter