fbpx

„Ławeczka na Piotrkowskiej” – pożegnanie z tytułem

Pamiętacie pewną mroźną, Sylwestrową noc? To właśnie wtedy Kazimierz, vel Stanisław, vel Jerzy po raz pierwszy wyszedł na Piotrkowską, usiadł na tytułowej ławeczce i czekał. Łowił. Wtedy pojawiała się ona – Wanda. W ten zimny, grudniowy wieczór też wyszła na poszukiwanie, ale podeszła do tego zadania w sposób o wiele bardziej romantyczny – poszukiwała  miłości swojego życia. Zobaczyła siedzącego na ławeczce jegomościa, podeszła, bo zrozumiała, że skądś już

Czytaj więcej