fbpx

„WIGILIA” w obiektywie Cezarego Pecolda

Jest spokojny, wigilijny wieczór. Judith jedzie na rodzinną kolację. Niczego się nie spodziewa, w końcu co mogłoby ją zaskoczyć w tak miłej chwili… Na tytułową „Wigilię” w gronie rodzinnym jednak nie dociera…
Zostaje siłą wyciągnięta z taksówki, a w chwilę potem zmuszona do składania zeznań w sprawie, z którą – jak się wydaje – nie ma nic wspólnego. W pokoju przesłuchań oficer śledczy zadaje jej setki niewygodnych pytań rozkładając w ten sposób jej stabilny dotąd świat na miliony części. Trwa bitwa na emocje gesty i argumenty, w której na przemian prowadzą.

„W sztuce Kehlmanna są jeszcze rozgrywka na śmierć i życie oraz „przewrotka” niczym z dobrego dreszczowca, co dostarcza dodatkowych emocji”.

Dariusz Pawłowski, Dziennik Łódzki

Emocje obojga sięgają zenitu, każda sekunda zbliża widza do czegoś czego zdefiniować nie sposób, a co za chwilę ma nastąpić. Pozostaje pytanie – kto tutaj jest ofiarą, a kto katem i czy ktokolwiek z nich ma szansę na zwycięstwo w tej pełnej pozorów grze?
Spektakl trzyma w napięciu od samego początku do końca, tak jak na prawdziwy thriller psychologiczny przystało.

„Ten thriller psychologiczny trzyma w napięciu od początku do końca.
Jest to zasługa przede wszystkim aktorów, którzy to napięcie potrafią między sobą wytworzyć, ale także niuansować je podczas spektaklu/…/.
Postać policjanta została poprowadzona przez Kamila Maćkowiaka konsekwentnie/…/.
Bohaterka Lisieckiej/…/gra podwójnie i oszukuje wszystkich. /…/ I jeśli na końcu mamy poczucie, że daliśmy się zmanipulować, to jest to właśnie zasługa świetnej gry Lisieckiej”

Joanna Królikowska, Dziennik Teatralny/

Gatunek, tak popularny i uwielbiany w literaturze, niezwykle rzadko pojawia się na scenie. Dlatego warto „Wigilię” zobaczyć. Ale to nie jedyny powód. W spektaklu mamy bowiem dwoje aktorów, których gra jest tak wiarygodna i którzy tak mocno wciągają widzów w świat swoich domysłów, pozorów i gier, że trudno się temu nie poddać i nie uwierzyć, że wszystko, co widzą na scenie dzieje się naprawdę. A to przecież istota teatru.

„Oni wypełniają całą przestrzeń teatralną, przechodząc przez różne stadia docierania do prawdy/…/. Ale nie o to tu chodzi. A o bliskość aktorów i widzów. O stworzenie iluzji życia bardziej prawdziwej niż samo życie”

Małgorzata Karbowiak, e-kalejdoskop

Spektakl swoją premierę miał jesienią, a na kolejne dwa pokazy zapraszamy w sobotę 29 lutego o 16:00 i 19:00 (bilety dostępne są tutaj)

„Fundacja Kamila Maćkowiaka dojrzewa, ma już bogaty, urozmaicony repertuar. Ma też odwagę sięgnąć po materiał wymagający dla aktorów i dla widzów. Nowa scena powinna wyzwolić nową energię”.

Dariusz Pawłowski, Dziennik Łódzki

Zapraszamy na ten wyjątkowy spektakl, a jako przedsmak proponujemy obejrzenie zdjęć autorstwa Cezarego Pecolda.

Drodzy Widzowie i Przyjaciele Fundacji,

Ze względu na panujący stan zagrożenia epidemicznego i wynikające z niego zasady zachowania dystansu społecznego, podczas spektakli Teatru Fundacji Kamila Maćkowiaka nie będzie obowiązywała numeracja miejsc na widowni. Nasz zespół będzie wskazywał Państwu miejsca indywidualnie, tak, aby każdy z Gości czuł się bezpiecznie podczas spotkania z Teatrem.

Mamy nadzieję, że tę niedogodność wynagrodzą Państwu nasi Artyści. Dziękujemy za wyrozumiałość i za to, że jesteście z nami w tej trudnej sytuacji.

Pozdrawiamy i do zobaczenia,
Zespół Fundacji Kamila Maćkowiaka.